Bańka Chińska

Wiecznie żywa Bańka Chińska

Stosowanie bańki chińskiej sięga do tradycji medycyny naturalnej kultywowanej już 3000 lat temu. W dzisiejszych czasach obok wszelkich aparatów hi-tech kult bańki chińskiej nie zanika, lecz nadal wspomaga wiele kobiet w walce o piękne, jędrne ciało. Biorąc pod uwagę jak długa jest jej historia, warto przyjrzeć się bliżej jej zastosowaniu.

Podciśnienie wytworzone w gumowej bańce chińskiej zasysa skórę wraz ze znajdującymi się pod nią tkankami do wnętrza bańki. Ten silny bodziec mechaniczny powoduje wynaczynienie się krwi, która pochodzi z drobnych naczyń krwionośnych znajdujących się między powięzią powierzchowną, a tkanką tłuszczową. W wyniku uzyskujemy efekt przekrwienia, którego moc zależna będzie od opracowywanego obszaru oraz celu, który chcemy osiągnąć. Brzmi skomplikowanie, ale przede wszystkim chodzi o to, że nasz organizm traktuje widoczne zaczerwienienie spowodowane bodźcem zewnętrznym jako ciało obce. Sam masaż natomiast stymuluje reakcje systemu immunologicznego, który zostaje zmobilizowany do produkowania ciał odpornościowych.

Mimo szerokiego zastosowania masażu bańką chińską w terapii bólów mięśniowych, fizjoterapii, odnowie biologicznej czy terapii blizn i powięzi, w gabinetach kosmetycznych najczęściej skłaniamy się ku jej działaniu estetycznemu, a to oznacza niezawodną walkę z cellulitem i “pomarańczową” skórką.

Zabieg zaczynamy od nałożenia na skórę oliwki i rozprężenia tkanek opracowywanego obszaru za pomocą technik drenażu limfatycznego. Następnie przechodzimy do głównej części zabiegu polegającej na przyssaniu bańki chińskiej do skóry. Warto zwrócić uwagę na fakt, że każda osoba ma inny próg bólu i jako terapeuci musimy to oczywiście brać pod uwagę. Masaż jednej partii trwa około 15-20 minut i nie zależy nam na tym, aby wywołać mocne odczucia bólowe, a jedynie by stymulować tkankę w sposób kontrolowany. Wraz z kolejnymi zabiegami wrażliwość skóry ulegnie zmianie, próg bólu podniesie się, a, co za tym idzie, obszar dotknięty cellulitem będzie mniej tkliwy i wtedy nadejdzie odpowiedni moment na działanie z mocniejszą próżnią.

Efekt zaczerwienienia i rozgrzania, który otrzymujemy po masażu jest bodźcem nie tylko widocznym na powierzchni skóry, lecz także pochodzącym z jej głębszych warstw. Powoduje on przyspieszenie metabolizmu tkanek, co w obszarze dotkniętym cellulitem daje efekt szybszego usuwania toksyn i zbędnej wody z organizmu. A to z kolei wpływa już bezpośrednio na rozkład tkanki tłuszczowej, rozbicie grudek widocznych pod skórą, a w efekcie – zwiększenie gładkości ciała przy jednoczesnym zmniejszeniu obwodu. Pobudzenie krążenia powoduje natychmiastowe wygładzenie skóry, która staje się bardziej elastyczna i odporna na wahania wagi czy rozstępy.

Zabieg masażu bańką chińską przynosi także ukojenie zmęczonym nogom skłonnym do opuchnięć. Wygładzenie skóry, jej detoksykacja i rozjaśnienie widoczne są już po pierwszym zabiegu. Dla długotrwałych efektów antycellulitowych zabiegi wykonuje się w serii 8-10, w zależności od stopnia problemu i szybkości reakcji tkanek.

autor Aleksandra Woźnowska – Terapeuta Spa
fot. Jędrzej Król